Jak zapobiegać próchnicy zębów u dzieci?

Jednym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych wieku rozwojowego jest próchnica zębów. Jej skutki nie ograniczają się jedynie do jamy ustnej, lecz mogą wpływać na ogólny stan zdrowia i rozwój dziecka. W rozmowie z dr hab. n. med. Anną Turską-Szybką, adiunktką w Zakładzie Stomatologii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, mazowiecką konsultantką wojewódzką w dziedzinie stomatologii dziecięcej i członkiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, poruszamy kwestie przyczyn tak powszechnego występowania próchnicy zębów u dzieci, roli rodziców w dbaniu o zdrowie jamy ustnej najmłodszych oraz znaczenia codziennych nawyków.

Pani Profesor, zacznijmy od pytania, które zadaje sobie niejeden stomatolog: dlaczego próchnica zębów u dzieci jest tak powszechnym problemem?

Prof. Turska-Szybka: Choroba próchnicowa u dzieci w Polsce wciąż ma charakter powszechny, jest problemem, który dotyka aż 40 proc. trzylatków i niemal każdego 18-latka. Badania epidemiologiczne prowadzone od wielu lat w Polsce w ramach programu pt. „Monitorowanie stanu zdrowia populacji polskiej” pozwoliły na analizę zachowań zdrowotnych dzieci i młodzieży, w szczególności nieprawidłowych postaw higienicznych i dietetycznych. Blisko połowa młodszych dzieci nie ma oczyszczanych zębów dwukrotnie w ciągu dnia pastą do zębów z fluorem. Zaledwie co trzecie dziecko ma szczotkowane zęby przez osobę dorosłą, często popełniane są także błędy dietetyczne.

Do pokarmów w pierwszych latach życia dzieci jest dodawany cukier, a przed snem podawane słodzone napoje cukrem lub miodem. Aktualnie jako przekąski najczęściej dzieci otrzymują słodkie produkty takie jak drożdżówki, batony, desery mleczne. Ponadto dzieci piją codziennie lub kilka razy dzienne soki owocowe i herbatę z cukrem. Jednocześnie prawie wszyscy zdają sobie sprawę ze szkodliwości nadmiernej ekspozycji dziecka na cukier. Chciałabym też podkreślić, że rodzice zgłaszają się z dziećmi do dentysty za późno i za rzadko, a także praktycznie nie korzystają z wizyt profilaktycznych w gabinecie stomatologicznym, a są one refundowane przez NFZ. Prawie wszyscy rodzice mają wiedzę o konieczności regularnych wizyt kontrolnych. O zaniedbaniach świadczy niski wskaźnik leczenia zębów.

To może wydawać się oczywiste, ale jaka powinna być rola rodziców w kształtowaniu prawidłowych nawyków higieny jamy ustnej u dzieci?

Prof. Turska-Szybka: Rodzice mają zasadniczy wpływ na kształtowanie właściwych nawyków prozdrowotnych dziecka. Ważne jest uświadomienie im, że od działań podejmowanych wtedy, gdy dziecko jest jeszcze małe, zależy nie tylko zdrowie jego uzębienia, ale także zdrowie ogólne dziś i w przyszłości. Rodzice powinni zwrócić uwagę, ile razy dziennie i jak dokładnie dzieci szczotkują zęby, i robić to w zasadzie aż do wieku 8-10 lat. Również w dużej mierze od rodziców zależy, w jakie produkty będzie bogata dieta rodziny, jak często pojawią się w niej cukier i słodkie przekąski, która są najlepszym przyjacielem próchnicy zębów.

Warto pamiętać, że dobre nawyki wykształcone w dzieciństwie przyniosą korzyści w dorosłości. Niezbędne jest wzmocnienie edukacji prozdrowotnej dzieci i ich rodziców, opiekunów. Podkreślenie korzyści płynących ze zmiany sposobu odżywiania (unikania produktów spożywczych z cukrem) i nauki odpowiedniego wykonywania zabiegów higienicznych z zastosowaniem pasty do zębów z fluorem. Istotną rolę w ograniczeniu występowania próchnicy zębów odgrywają nie tylko rodzice i dentyści, ale też ginekolodzy, lekarze rodzinni i pediatrzy, z którymi rodzice kontaktują się niejednokrotnie częściej niż z lekarzami dentystami.

Czy fakt, że rodzice nie podejmują odpowiednich działań, by chronić zęby dzieci, wynika z tego, że nie wiedzą, jak to skutecznie robić?

Prof. Turska-Szybka: W zapobieganiu próchnicy zębów niezbędne jest kształtowanie prozdrowotnych zachowań dzieci i młodzieży tj. takich, które pozwolą na ograniczenie wpływu czynników przyczynowych choroby próchnicowej i wzmocnienie ochronnych, przede wszystkim stosowanie profilaktyki fluorkowej, oczyszczanie zębów i właściwa dieta. Wspomniane badania monitoringowe zdrowia jamy ustnej wykazały, że z jednej strony rodzice mają świadomość, jak chronić zęby dzieci przed próchnicą, a z drugiej strony nie w pełni wdrażają tę wiedzę w życie. Na przykład: wiedzą, że powinni zgłosić się do dentysty z dzieckiem do pierwszego roku życia, a mimo to aż 40% trzylatków nigdy takiej wizyty nie miało. Podobnie jest z dietą: rodzice wiedzą, co powoduje próchnicę zębów, jednak w praktyce często dzieci spożywają więcej niż trzy słodkie przekąski dziennie. Również kwestia nadzoru nad szczotkowaniem bywa zaniedbywana. Dziecko powinno myć zęby pod kontrolą rodzica do około ósmego, a nawet dziesiątego roku życia, tymczasem rzadko kiedy tak się dzieje. Myślę, że nie wynika to ze złych intencji, raczej z faktu, że rodzice mając świadomość, że należy dbać o zęby dziecka, nie zawsze zdają sobie sprawę, jak zaniedbanie tych z pozoru prostych kwestii, może negatywnie wpłynąć na zdrowie i prawidłowy rozwój uzębienia ich dzieci w przyszłości.

Doprecyzujmy: kiedy, w jakich warunkach powstaje próchnica zębów u dzieci?

Prof. Turska-Szybka: Na powstawanie próchnicy zębów ma wpływ współwystępowanie czterech głównych czynników. Zaliczamy do nich: bakterie płytki nazębnej/biofilm bakteryjny, węglowodany ulegających fermentacji, czas i podatność zęba. Bezpośrednią przyczyną rozwoju próchnicy zębów są kwasy produkowane przez bakterie znajdujące się na powierzchni zęba. Dostarczanie bakteriom cukrów niezbędnych do tworzenia silnie kwasotwórczego biofilmu jest więc uważane za główny czynnik choroby próchnicowej. Za najbardziej kariogenny, czyli próchnicotwórczy cukier uważana jest sacharoza, która ulega rozkładowi na fruktozę i sacharozę, oraz skrobia przetworzona. Kwasy powodują spadek pH poniżej 5, prowadzi to do demineralizacji szkliwa, utrzymującej się przez 30–60 minut, zanim nastąpi powrót do pH neutralnego, w którym następuje remineralizacja. Warto podkreślić, że neutralizujące działanie śliny po spożyciu sacharozy trwa około 40 minut, natomiast skrobi około 2 godzin. Procesy demineralizacyjno-remineralizacyjne odbywają się naprzemiennie i tak jest obecnie definiowana próchnica zębów – jako dynamicznie powtarzające się cykle demineralizacyjno- remineralizacyjne. Gdy dochodzi więc do przewagi demineralizacji powstaje próchnica zębów.

Co sprzyja rozwojowi próchnicy zębów?

Prof. Turska-Szybka: Częste podjadanie, spożywanie słodkich przekąsek i napojów utrzymuje pH na niskim poziomie, co sprzyja rozwojowi próchnicy zębów. A niestety dzieci kilka razy dziennie otrzymują słodkie przekąski. Dodatkowo, często piją wodę dosładzaną lub słodkie soki. Trzeba też pamiętać o cukrze ukrytym w przetworzonej żywności np. w sosach, jogurtach, pieczywie, niewidocznym na pierwszy rzut oka, a poprawiającym smak i teksturę pokarmu. Występuje jako syrop glukozowo-fruktozowy, dekstroza, maltoza czy syropy owocowe. Zachęcam rodziców, by czytać etykiety, sprawdzać skład produktów i wybierać świeże, nieprzetworzone jedzenie. Bezpośredni wpływ ma także podatność zęba – w tym stopień zmineralizowania szkliwa, wady rozwojowe szkliwa oraz budowa anatomiczna zęba, np. głębokie bruzdy i zagłębienia anatomiczne, ułożenie zębów w łuku. Na koniec warto podkreślić, że na chorobę próchnicową pośredni wpływ mają czynniki genetyczne i środowiskowe, np. kulturowe, socjoekonomiczne i demograficzne – poziom wykształcenia rodziny czy świadomość zdrowotna, status ekonomiczny, ogólny stan zdrowia.

Jak często rodzice powinni zabierać dzieci na wizyty kontrolne do stomatologa?

Prof. Turska-Szybka: Pierwsza wizyta u dentysty powinna się odbyć między 6 a 12 miesiącem życia dziecka. Z prowadzonych badań wynika, że pierwsza wizyta u dentysty przed ukończeniem 3. roku życia zwiększa szansę na ukształtowanie pozytywnej postawy dziecka wobec dentysty. To z kolei zwiększa szanse na odbywanie regularnych wizyt, podczas których możliwe jest monitorowanie stanu jamy ustnej. Wizyty kontrolne powinny być przeprowadzane co 6 lub co 3 miesiące, w zależności od grupy ryzyka próchnicy zębów. W początkowych latach życia dzieci odbywają regularne wizyty u lekarzy pediatrów, jednak nie wszyscy zwracają uwagę na stan uzębienia pacjenta i kierują do dentysty. Rodzice często przyprowadzają dzieci nieregularnie lub zbyt późno. Nierzadko wynika to z ich własnego lęku przed wizytą u dentysty lub są wprowadzani w błąd, że zęby mleczne nie wymagają leczenia. Opóźnione leczenie próchnicy zębów u dzieci zwiększa ryzyko powikłań, narażając je na odczuwanie bólu, co w konsekwencji prowadzi do lęku, utrudnionej współpracy i niechęci do wizyt stomatologicznych.

I jeszcze pozornie banalne pytanie: jak często dzieci powinny myć zęby?

Prof. Turska-Szybka: Dziecko powinno myć zęby minimum dwa razy dziennie pastą z fluorem – rano i wieczorem po kolacji, ale i w trakcie dnia, np. po drugim śniadaniu. Po myciu nie należy płukać ust wodą. Tak, by pasta mogła pozostać na zębach, a fluor w niej zawarty remineralizować szkliwo. Wieczorne mycie należy wykonywać tuż przed snem, a potem już nic nie jeść i nie pić. Niezbędne jest też czyszczenie języka, koniecznie raz dziennie, ale nie częściej. Bardzo ważne jest używanie nici dentystycznych, by dokładnie oczyścić przestrzenie między zębami, jak również język. Po zjedzeniu owoców, które są zarówno słodkie, jak i kwaśne, należy odczekać 30 minut i można przepłukać jamę ustną wodą, albo żuć gumę bez cukru przez 10-15 minut. Żucie stymuluje wydzielanie śliny, która neutralizuje kwasy i chroni szkliwo zębów.

A jakie najczęstsze błędy popełniają rodzice w zakresie higieny jamy ustnej u dzieci?

Prof. Turska-Szybka: Jednym z najczęstszych błędów jest niestosowanie pasty z fluorem. Fluor ma obecnie złą sławę, przez co wielu rodziców świadomie z niego rezygnuje. Bardzo wyraźnie podkreślam, że pomimo pojawiających się w Internecie informacji, dzieci powinny używać pasty z fluorem. To właśnie fluor najskuteczniej chroni zęby przed próchnicą i jest to poparte kilkudziesięcioletnimi badaniami i wynikającymi z nich dowodami naukowymi. Kolejnym częstym błędem jest pomijanie wieczornego szczotkowania zębów, tuż przed snem. Zdarza się, że gdy dziecko jest zmęczone, rodzice robią mu tzw. „dzień dziecka”. To ogromny błąd. Podczas snu ograniczone jest wydzielanie śliny, która pełni funkcję ochronną, neutralizuje kwasy – produkty rozpadu bakterii. Jeśli więc w nocy ta ślina nie jest wydzielana, a dziecko coś zjadło przed snem i nie umyło zębów, to bakterie mają idealne warunki do rozwoju próchnicy zębów.

Będę też przypominać i zachęcać rodziców do nadzorowania szczotkowania zębów przez ich dzieci, zarówno odnośnie staranności, regularności, techniki, ilości nakładanej pasty. Gdy dziecko jest małe i nie ma jeszcze odpowiednio rozwiniętych umiejętności manualnych, rodzic powinien myć mu zęby. Szacuje się, że momentem, w którym dziecko może samodzielnie szczotkować zęby – oczywiście nadal pod okiem rodziców – jest chwila, gdy opanuje wiązanie sznurowadeł w butach. Dodatkowo niewielu rodziców zdaje sobie sprawę, że transmisja bakterii od dorosłych do dziecka również wpływa na rozwój próchnicy zębów. Ważne jest również stosowanie dodatkowych środków do higieny jamy ustnej, jak płukanki, skrobaczki do języka, nici dentystyczne, co jest pomijane w codziennej pielęgnacji jamy ustnej.

Jakie produkty zwiększają ryzyko wystąpienia próchnicy zębów?

Prof. Turska-Szybka: Największe ryzyko rozwoju próchnicy zębów wiąże się ze spożyciem sacharozy i cukrów prostych: glukozy i fruktozy. Mam tu na myśli zarówno cukier biały, który dodajemy np. do herbaty czy kakao, jak i cukry ukryte w produktach spożywczych. Wielu rodziców uważa, że jeśli nie dosłodzą herbaty cukrem, a miodem, wybiorą zdrowszą opcję. A miód to cukier i w podobny sposób wpływa na rozwój próchnicy zębów. Jeżeli chcemy dosłodzić, to lepszym dla zębów wyborem będą substytuty cukru, jak ksylitol czy stewia, które nie są metabolizowane przez bakterie. Warto zwrócić uwagę na słodycze retencyjne czyli lepkie, które długo utrzymują się na powierzchni zębów, takie jak krówki, biszkopty, chrupki kukurydziane. Ryzyko rozwoju próchnicy zębów zwiększają także słodkie napoje oraz soki owocowe.

Nie zdajemy sobie w pełni sprawy, w jak wielu produktach obecny jest cukier. Jest m.in. w musztardzie, keczupie, w mozzarelli czy jogurtach naturalnych. Trzeba czytać etykiety i wybierać produkty, które zawierają go jak najmniej. Częste spożywanie produktów słodkich, nawet w małych ilościach, znacząco zwiększa ryzyko próchnicy zębów. Już trzy słodkie przekąski dziennie to czynnik wysokiego ryzyka. Jeśli chcemy podać dziecku coś słodkiego, najlepiej zrobić to bezpośrednio po posiłku, a nie godzinę później. Jeszcze skuteczniejszym rozwiązaniem, zaczerpniętym ze Szwecji, jest wyznaczenie jednego dnia w tygodniu – na przykład soboty lub niedzieli – w którym dziecko może jeść słodycze. Jeżeli już decydujemy się na podanie dziecku słodkiej przekąski, najlepszym wyborem jest czekolada, która nie zalega na zębach i szybko rozpuszcza się w jamie ustnej.

A jakie produkty chronią zęby przed występowaniem próchnicy?

Prof. Turska-Szybka:. Produkty chroniące zęby przed próchnicą to głównie te bogate w wapń, fosfor, witaminę D oraz błonnik, które wzmacniają szkliwo i stymulują wydzielanie śliny. Źródłem wapnia są produkty mleczne takie jak: mleko, sery, jogurty, a także zielone warzywa liściaste, migdały, orzechy brazylijskie, fasola. Bogate w błonnik są świeże i suszone owoce, fasola, brukselka, groszek; produkty pełnoziarniste np. otręby, brązowy ryż, pełnoziarniste pieczywo oraz makarony.

Również żucie chroni przed próchnicą zębów. Dlatego w diecie dziecka nie może zabraknąć sprężystych produktów stymulujących wydzielanie śliny i remineralizację szkliwa np. twardych warzyw, takich jak marchewka, ale również żółtego sera, orzechów. Warto zadbać także o te bogate w argininę, produkty wysokobiałkowe, w tym pestki dyni, orzechy włoskie, soję, mięso – indyka, wieprzowinę, wołowinę, ryby, rośliny strączkowe. Arginina odgrywa kluczową rolę w ochronie zębów, neutralizując kwasy i wspomagając remineralizację, co zapobiega próchnicy. Zmienia ona strukturę biofilmu, utrudniając bakteriom kolonizację na zębach. Zalecane jest też picie wody lub mleka niesłodzonego zamiast słodkich soków i napojów.

Czy próchnica zębów mlecznych jest groźna, skoro te zęby i tak wypadną? W jaki sposób rozwój próchnicy zębów wpływa na zdrowie dziecka?

Prof. Turska-Szybka: Nieleczona próchnica może prowadzić do bólu, stanów zapalnych, a nawet przedwczesnej utraty zębów mlecznych, co może wpływać na rozwój zębów stałych i prawidłowego zgryzu. Jeśli doszło do rozwoju próchnicy w uzębieniu mlecznym, to znaczy, że dziecko ma nieprawidłowe nawyki higieniczne oraz dietetyczne, które w okresie nastoletnim i w dorosłym życiu będą się utrwalać. Jeżeli jama ustna jest skoloniowana przez bakterie kariogenne w okresie uzębienia mlecznego, to w momencie wyrzynania się zębów stałych te bakterie nie znikają. Próchnica może prowadzić zarówno w zębach mlecznych, jak i stałych, do poważnych powikłań, takich jak ból, obrzęki, zapalenie miazgi, przetoki czy inne stany zapalne. Powikłania te wpływają też na zdrowie całego organizmu i ogólny dobrostan dziecka. A konsekwencje nieleczonej próchnicy zębów mogą być bardzo poważne, należą do nich wady wymowy i zgryzu oraz ubytki w uzębieniu, które w okresie nastoletnim i w dorosłości często skutkują koniecznością leczenia ortodontycznego.

Pani Profesor, jak rozmawiać z rodzicami, którzy nie przykładają należytej uwagi do prawidłowej higieny jamy ustnej swoich dzieci?

Prof. Turska-Szybka: To trudny temat. Na pewno kluczowe są: empatia, brak oskarżeń i skupienie na dobru dziecka, a nie na „błędach” rodziców. W rozmowie z rodzicami mówmy o zdrowiu i przyszłości, nie o zaniedbaniach. Unikajmy słów typu zaniedbanie, brak dbałości, np. „zęby mleczne mają duży wpływ na rozwój mowy i zębów stałych”. Zadawajmy pytania, zamiast wygłaszać oceny, np. „Jak wygląda u Państwa mycie zębów na co dzień?”, „Czy dziecko chętnie współpracuje przy szczotkowaniu?”. Dzięki temu rozmowa staje się dialogiem, nie wykładem. Udzielajmy konkretnych, prostych wskazówek. Nie zasypujmy teorią. Lepiej podać praktyczne kroki, np. mycie dwa razy dziennie zębów dziecka przez rodzica; zakup pasty z fluorem dostosowanej do wieku. Im prostsze wskazówki, tym większa szansa na ich wdrożenie. Nie ma tu żadnego magicznego „zaklęcia”, nie walczymy, nie przekonujemy na siłę. Raczej cierpliwie motywujmy. Kropla drąży skałę. W motywowaniu pacjentów przydatne mogą być nowoczesne technologie, np. aplikacje mobilne przypominające o konieczności umycia zębów.

Edukacja prozdrowotna rodziców, tak naprawdę powinna rozpocząć się już w okresie ciąży matki, np. w szkołach rodzenia czy podczas wizyt u ginekologa, a potem u pediatry, lekarza rodzinnego. Następnie w żłobkach i przedszkolach dzieci powinny myć zęby po posiłkach, zwłaszcza przed leżakowaniem. Istotna jest także kontrola diety: ograniczenie cukrów i słodyczy podawanych w posiłkach lub po nich. A w szkole podstawowej edukacja powinna obejmować zasady profilaktyki fluorkowej oraz znaczenie regularnych przeglądów stomatologicznych. Podczas wizyty u dentysty zawsze można zapytać o dodatkowe metody ochrony zębów dziecka przed próchnicą, np. lakierowanie fluorkowe. My, stomatolodzy, zawsze służymy pomocą, naszym celem jest udzielenie wsparcia rodzicowi i dziecku.

Podkreślam, skutecznymi narzędziami w walce z próchnicą zębów są: prawidłowa higiena jamy ustnej, odpowiednia dieta oraz regularne wizyty u stomatologa. Profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka. Wdrożenie prostych, codziennych działań, jest znacznie tańsze i mniej bolesne niż leczenie próchnicy zębów, czy jej powikłań u dziecka w późniejszym wieku.

Pani Profesor, serdecznie dziękujemy za rozmowę.

Podsumowanie:
Próchnica zębów nie jest problemem, który można „przeczekać”, licząc, że zniknie wraz z wypadnięciem zębów mlecznych. Regularne wizyty u stomatologa, właściwa dieta i codzienna higiena jamy ustnej to inwestycja w przyszłość, a nie uciążliwy obowiązek. Jak pokazuje rozmowa, kluczowe znaczenie ma konsekwencja rodziców i opiekunów oraz świadomość, że dobre nawyki wypracowane w dzieciństwie przekładają się na zdrową przyszłość.

Facebook
Twitter
Instagram